Poczytelnia
Franciszek Ćwiżewicz żył w latach 1892-1959. Dorastał w rodzinie inteligenckiej (nauczycielskiej). Był pomysłodawcą i inicjatorem wielu przedsięwzięć i wydarzeń kulturalnych w Bukowinie Tatrzańskiej, w tym stworzenia Domu Ludowego, który miał być i stał się rzeczywiście lokalnym ośrodkiem życia społecznego i artystycznego. To nie wszystkie jego jeszcze dokonania.
Od czasu do czasu, w dziale „Poczytelnia”, czyli w tym, w którym czytacie te słowa, będziemy zamieszczać sylwetki nie tylko spółdzielców znanych czy bardzo znanych, ale i tych, którzy może nie są stawiani na piedestale kooperatyzmu czy później spółdzielczości, ale bez wątpienia byli wybitnymi jednostkami. Ludźmi, którzy zasłużyli się zwłaszcza dla rozwoju lokalnych społeczności. Przykładem takiego działacza spółdzielczego jest Ignacy Pioś, który całe swoje życie poświęcił pracy społecznej dla swojej i okolicznych miejscowości.
Lata 30. 20 wieku, spółdzielcy wywodzący się głównie z miejscowych górali kończą budowę swojego Domu Ludowego. Zarówno zbiórką pieniędzy na ten nowy obiekt, jak i potem budową i organizacją działania domu, zajmuje się znany wówczas działacz spółdzielczy i społecznik — Franciszek Ćwiżewicz.
Ściśle związany z losami powojennymi Domu pod Orłami na ul. Jasnej 1 w Warszawie, Bank Gospodarstwa Spółdzielczego, powołany został do życia w 1946 roku. To dla niego w dużej mierze odbudowano ten historyczny obiekt, zwany przez warszawiaków „Domem pod Orłami”. Został on nie tylko odbudowany, ale jeszcze rozbudowany i to niemal dwukrotnie.
Początki bankowości spółdzielczej na terenie Polski miały miejsce w czasach gdy Państwo Polskie znajdowało się pod zaborami. Rozwój ruchu spółdzielczego można rozpatrywać w trzech płaszczyznach symbolizujących tereny zajęte przez poszczególnych zaborców. Pierwsze spółdzielnie bankowe powstawały w Wielkopolsce.
Tak kiedyś wyglądały zlewnie mleka dla gospodarzy działających w ramach spółdzielni mleczarskich. Niepozorne, ale te punkty lokalnie były doskonale znane.
W Międzynarodowym Dniu Spółdzielczości, obchodzonym w Łodzi w 1945 roku, wziął udział m.in. premier Edward Osóbka – Morawski. Nowo kształtująca się władza ludowa zapewne chciała w ten sposób podkreślić, że zależy jej na spółdzielczości. Ale o jaką spółdzielczość tu chodziło?
Duchowny, społecznik, kooperatysta i organizator gospodarczy w jednej osobie. Poprzez zakładanie spółdzielni handlowych i rolniczych ks. Feliks Bolt nie tylko animował rozwój kooperatyzmu, ale także skutecznie przeciwstawiał się germanizacji Pomorza.
Stanisław Dzierżak stał na czele Centrali Gospodarstw Spółdzielni Ogrodniczych w latach 50. 20 wieku, w okresie PRL. Miał opinię człowieka pracowitego oraz dobrego organizatora.









