Historycznie spółdzielcy, zwłaszcza ze „Społem” (ale nie tylko!), które kiedyś dysponowało poważnymi funduszami, składali się nie tylko na „wielkie” potrzeby państwa polskiego, na przykład obronne, ale potrafili także pomagać lokalnej społeczności. Robili to także podczas niemieckiej okupacji.
Dziś taką pomoc, polegającą np. na sponsorowaniu określonych potrzeb lokalnych, niosą nie tylko (chociaż jakże często!) banki spółdzielcze. W okresie międzywojennym a później przed samym wybuchem II wojny światowej rolę wspierania potrzeb społecznych potrafił pełnić związek „Społem”.
Na zdjęciu widzimy motopompę zakupioną przez spółdzielnię spożywców w Staromieściu, należącą do „Społem” – dla straży pożarnej. Był to rok 1942, więc sam środek hitlerowskiej okupacji. Niby nie zrobili tak wiele, ale jednak stanowiło to dużo dla lokalnej społeczności.









