Dzień Patronacki spółdzielczości inwalidów i niewidomych miał miejsce m.in. na Jarmarku Świętokrzyskim w Poznaniu w 1970 roku. Co zawsze było istotą tej bardzo potrzebnej – zwłaszcza ze społecznego punktu widzenia – formy spółdzielczego działania?
Spółdzielczość inwalidów i niewidomych narodziła się w Polsce w czasie okupacji hitlerowskiej, a potem rozwinęła się w pełni po II wojnie światowej – jako forma samoorganizacji osób niepełnosprawnych, które miały utrudnioną pracę i możliwość godnego życia w trudnych warunkach powojennych. Pierwsza spółdzielnia, „Świt”, powstała w Warszawie jeszcze w 1944 roku. Z inicjatywy m.in. W 1949 roku doszło do stworzenia Centrali Spółdzielni Inwalidów, której trzon wówczas stanowili inwalidzi (dziś mówimy: osoby z niepełnosprawnością) wojenni.

W latach 50. i 60. 20 wieku spółdzielnie inwalidów i niewidomych powstawały wręcz masowo, przejmując od państwa zadanie aktywizacji osób niepełnosprawnych. W szczytowym okresie końca lat 80. 20 wieku działało ich 454, zatrudniając około 270 tys. osób, w tym 75 proc. z brakiem dostatecznych kwalifikacji do podejmowania pracy.
Przeważały prace chałupnicze – produkcja szczotek, pędzli czy okuć meblowych – prowadzone często w ramach Centralnego Związku Spółdzielni Pracy (od 1957 roku CZSI).









