Oficjalna strona Krajowej Rady Spółdzielczej  |  ogólnopolski portal spółdzielczy KRS 03 KRS 04 KRS 05  KRS 06 KRS 07   

Get Adobe Flash player

Precedens tej ustawy polega też na tym, że Minister Finansów dał zielone światło dla ulg podatkowych, czego zazwyczaj jego poprzednicy nie robili, dbając by lewa strona bilansu księgowego równała się z prawą, bez wybiegania w przyszłość co do kosztów społecznych i ekonomicznych takiej postawy w dłuższym okresie czasu.
Nie było chyba człowieka w Polsce, który by nie biadolił nad stanem zorganizowania się polskich rolników. Jest on rzeczywiście przerażająco niski. Podczas gdy w krajach Europy Zachodniej w spółdzielnie jest zrzeszonych od 60 do blisko 100 proc. rolników, to w Polsce - w zależności kto i jak liczy - jest to rząd wielkości od 5 do 10 proc. i są to z reguły rolnicy dysponujący średnią i dużą wielkością oferty rynkowej. Rolnicy mało produkujący są praktycznie w 100 proc. niezorganizowani, działają na rynku wyłącznie w pojedynkę lub w ogóle nie działają. I to do nich właśnie w pierwszej kolejności adresowana jest ustawa. Takich rolników, którzy bez wejścia w życie ustawy o spółdzielniach rolników zostaliby sami na rynku, bez szans na dochodową działalność w bliższej i dalszej perspektywie, jest około 200 tysięcy.
  W ustawie przyjęto, że spółdzielnię rolników będzie mogło założyć 10 osób fizycznych lub prawnych prowadzących gospodarstwo rolne. Członkami mogą być również osoby fizyczne lub prawne - nie będące rolnikami - zajmujące się przechowywaniem, magazynowaniem, sortowaniem, pakowaniem lub przetwarzaniem produktów rolnych lub grup tych produktów, bądź też hodowlą i przetwarzaniem ryb. W skład rady nadzorczej spółdzielni, jako organu kontrolnego, będą mogli wchodzić tylko jej członkowie będący rolnikami. Członkowie nie będący rolnikami nie będą mieli takiej możliwości. Zdaniem Ustawodawcy to rozwiązanie ma zapewnić spółdzielni rolniczy charakter i zadbać o interesy przede wszystkim rolników.
  W projekcie dość szczegółowo przedstawiono zasady gospodarowania w spółdzielniach rolników, wykorzystania nadwyżki bilansowej oraz tworzenia funduszy własnych. Jednocześnie wprowadzono przepis, o który spółdzielnie tradycyjne bezskutecznie ubiegają się od lat - to jest możliwość pokrywania strat roku obrotowego przez kolejne pięć lat.
 Prace nad ustawą trwały od kwietnia 2016 r., a Krajowa Rada Spółdzielcza była ich aktywnym uczestnikiem, wnosząc swoje propozycje ze wskazaniem rozwiązań w zakresie spółdzielczości stosowanych w innych krajach UE.
  Ważne, że ustawodawca potraktował spółdzielnie rolników jako przedłużenie gospodarstwa rolnego. Takie rozwiązanie było konieczne i oczekiwane od lat. Wprowadzenie w projekcie Ustawy zwolnień podatkowych jest kluczowe dla uznania gospodarczo-społecznej roli, jaką pełnią spółdzielnie Te rozwiązania będą głównym motywatorem do odbudowy spółdzielczości rolników. Bez wprowadzenia zwolnień z podatku od nieruchomości i z podatku dochodowego od osób prawnych ustawa byłaby bytem martwym, nie rokującym nadziei na wywołanie pozytywnych skutków gospodarczych i społecznych na rozdrobnionej wsi polskiej.
  Szansy uzyskania statusu spółdzielni rolników projektodawcy Ustawy nie zamykają także przed od lat działającymi klasycznymi spółdzielniami rolniczymi, tyle, że szans na to zbyt dużych nie dają. Nie dla wszystkich mogą być bowiem ulgi podatkowe. Lobby fiskalne aż tak wspaniałomyślne nie jest, żeby rezygnowało z tego, co mu się należy tu i teraz. Pierwotnie projekt zakładał ulgi podatkowe dla wszystkich spółdzielni, później ograniczył je do tych podmiotów, których obroty nie przekraczają 10 mln Euro i nim jeszcze spółdzielcy zdążyli się z tej propozycji nacieszyć, ten próg zmalał do 2 mln Euro. Tak więc Rolnicze Spółdzielnie Produkcyjne z dobrodziejstw ustawy raczej nie skorzystają, chyba, że zarządy zaczną kombinować w świetle prawa, wydzielając jakieś części z całości…
  Czy ustawa przynajmniej wystarczy do tego, aby mogły lawinowo powstawać przynajmniej nowe spółdzielnie rolników? Przyszłość pokaże. Dziś już jednak wiadomo, że w sytuacji dużego indywidualizmu wśród polskich rolników, dla utrwalenia się ustawy w krwiobiegu społecznym niezbędne są intensywne działania promocyjne w postaci konferencji, szkoleń, warsztatów i doradztwa dla rolników. Bez tych działań nie nastąpi samoczynnie proces tworzenia spółdzielni.

  Mimo tych wątpliwości znawcy zagadnienia zgodnie twierdzą, że udzielone ze strony państwa wsparcie w postaci zwolnień podatkowych w sumie będzie wielokrotnie niższe od uzyskanych pozytywnych efektów z ich wprowadzenia w postaci większego zorganizowania rolników (co oznacza mniejsze problemy społeczne w kolejnych latach), zmniejszenie bezrobocia na obszarach wiejskich poprzez zatrudnienie w spółdzielniach, wzrost liczby małych i średnich przedsiębiorstw, rozwój obszarów wiejskich poprzez inwestycje w spółdzielniach, poprawa dochodów rolników, wzrost ich konkurencyjności na rynku, a tym samym większe wpływy do gospodarki w postaci innych podatków, jak VAT czy akcyza, zahamowanie wyludniania się obszarów wiejskich, wzrost aktywności gospodarczej i społecznej. Oby się nie mylili w swych prognozach, bo wejście w życie Ustawy będzie testem zarówno dla rządzących, jak i rządzonych. Od jej efektów może też zależeć stosunek władzy do każdych innych typów spółdzielni, które na zrozumienie i życzliwy stosunek ze strony rządzących czekają bezskutecznie od lat.